Nowe fakty dotyczące śmiertelnego wypadku 18-latka koło Starek Kiszewy

Pojawiły się nowe fakty w sprawie tragicznego wypadku na DW 214 w Starej Kiszewie – 18-letni kierowca Volkswagena Polo zginął na miejscu po uderzeniu w drzewo. Jak się okazało, dosłownie kilka sekund później w rozbity samochód wjechał Ford Transit, a jego kierowca – według ustaleń policji – nie udzielił pomocy i odjechał. 60-latek został zatrzymany i usłyszał zarzut nieudzielenia pomocy, za co grozi do 3 lat więzienia.

Policjanci z kościerskiej drogówki wraz z przedstawicielami zarządcy drogi pojawili się na miejscu tragedii, by sprawdzić, czy infrastruktura w rejonie zdarzenia była prawidłowa. Spotkanie odbyło się na początku tygodnia na odcinku DW 214 w Starej Kiszewie, gdzie doszło do wypadku zakończonego śmiercią młodego kierowcy.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że 18-letni mieszkaniec powiatu kościerskiego jechał Volkswagenem Polo prostym odcinkiem drogi, kiedy stracił panowanie nad pojazdem. Auto uderzyło w drzewo, a obrażenia okazały się śmiertelne – mężczyzna zginął na miejscu.

Ford wjechał w rozbite auto – kierowca odjechał bez udzielenia pomocy

W toku czynności policjanci przesłuchali świadków, zabezpieczyli nagrania z monitoringu oraz wykonali dokumentację fotograficzną. Przeprowadzono też oględziny miejsca wypadku z udziałem biegłego od rekonstrukcji zdarzeń drogowych.

Na podstawie śladów oraz materiałów wideo ustalono, że kilka sekund po uderzeniu Volkswagena w drzewo w uszkodzony pojazd wjechał Ford Transit. Kierujący miał wysiąść, jednak – jak podaje policja – nie udzielił pomocy poszkodowanemu i odjechał z miejsca zdarzenia.

Jeszcze tego samego dnia około godz. 17.30 funkcjonariusze zatrzymali do kontroli Forda Transita. Za kierownicą siedział 60-latek odpowiadający rysopisowi, który trafił do policyjnego aresztu. Pobrano mu krew do badań na obecność alkoholu i innych substancji.

Zebrany materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie 60-latkowi zarzutu nieudzielenia pomocy osobie w sytuacji zagrażającej życiu lub zdrowiu. Za to przestępstwo grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności, a sprawa – jak informują mundurowi – ma charakter rozwojowy i jest nadal analizowana.

Policja przypomina również, że świadek lub uczestnik wypadku ma obowiązek pomóc poszkodowanym. W pierwszej kolejności należy zabezpieczyć miejsce zdarzenia, wezwać służby pod numer 112 i – w miarę możliwości – udzielać pierwszej pomocy do czasu przyjazdu ratowników. Szybka reakcja świadków bardzo często decyduje o życiu i zdrowiu poszkodowanych.

Źródło/Fot: Komenda Powiatowa Policji w Kościerzynie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *