Kryminalni z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku zatrzymali 27-latka podejrzanego o oszukiwanie seniorów metodą „na policjanta”. Mężczyzna miał odbierać pieniądze od starszych osób, a śledczy ustalili już, że w dwóch przypadkach pokrzywdzeni stracili łącznie 265 tys. zł.
Do zatrzymania doszło w piątek po południu na terenie Gdańska. Policjanci pracujący nad sprawami oszustw zdobyli informację, że sprawca planujący kolejne przestępstwo może przebywać w rejonie jednego z budynków.
Operacyjni pojechali we wskazane miejsce i tam zatrzymali 27-latka, który wybiegł z klatki schodowej. Mężczyzna miał przy sobie liczne banknoty, co tylko potwierdziło podejrzenia funkcjonariuszy.
Okradł seniorkę i próbował uciec
Jak ustalili policjanci, chwilę wcześniej 27-latek oszukał 70-letnią mieszkankę Gdańska. Kobieta została zmanipulowana przez telefon i przekonana, że jej oszczędności są zagrożone.
Seniorka wpuściła do mieszkania fałszywego policjanta i przekazała mu 95 tys. zł. W trakcie całego zdarzenia zorientowała się jednak, że ma do czynienia z oszustem i próbowała odzyskać swoje pieniądze.
Wtedy sprawca odepchnął kobietę i uciekł. Policjanci zatrzymali go niemal natychmiast, a także odzyskali skradzione 95 tys. zł.
Śledczy ustalili drugi przypadek
Dalsza praca funkcjonariuszy wykazała, że zatrzymany może mieć związek także z innym przestępstwem. Według ustaleń policjantów 11 marca oszukał również 76-latkę z Wrzeszcza, od której wyłudził 170 tys. zł.
W tym przypadku sprawca również miał użyć przemocy. To właśnie te dwa przestępstwa stały się podstawą do przedstawienia mu zarzutów.
27-latek usłyszał zarzuty dotyczące oszustw oraz zmuszania do określonego zachowania. Na wniosek prokuratora sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.
Policja sprawdza, czy ofiar było więcej
Śledczy podkreślają, że sprawa ma charakter rozwojowy. Policjanci sprawdzają obecnie, czy zatrzymany 27-latek ma związek z innymi podobnymi oszustwami.
Funkcjonariusze ponownie przypominają, że policja nigdy nie prosi o przekazanie pieniędzy i nie informuje telefonicznie o prowadzonych działaniach w taki sposób. Każda tego typu sytuacja powinna wzbudzić natychmiastową czujność i zostać zgłoszona pod numer alarmowy 112.
Źródło/Fot: Pomorska Policja




