Szybka reakcja policjantów z Pucka zapobiegła tragedii na nieoświetlonej drodze w miejscowości Tupadły. Funkcjonariusze zauważyli kobietę leżącą w śniegu i natychmiast ruszyli z pomocą, dzięki czemu udało się uniknąć poważnych konsekwencji wychłodzenia. Niska temperatura i brak możliwości wezwania wsparcia sprawiły, że jej życie mogło być realnie zagrożone.
Kobieta została znaleziona 29 stycznia 2026 roku podczas rutynowej służby patrolowo-interwencyjnej na terenie gminy Władysławowo. Patrol przejeżdżał przez miejscowość Tupadły, gdy zauważył osobę leżącą w zaspie śnieżnej przy nieoświetlonej drodze, tuż obok terenu zalesionego. Okazało się, że poszkodowana doznała urazu stawu skokowego i nie była w stanie samodzielnie się poruszać.
Kobieta znaleziona w śniegu trafiła do szpitala
Oprócz urazu kobieta była w stanie wyraźnego wychłodzenia. Jej telefon był rozładowany, co uniemożliwiło wezwanie pomocy, a próby wołania na nic się nie zdały. Funkcjonariusze natychmiast zabezpieczyli miejsce i wezwali Zespół Ratownictwa Medycznego, który po ocenie stanu zdrowia zdecydował o przetransportowaniu jej do szpitala w Wejherowie.
To zdarzenie przypomina, jak ogromne znaczenie ma czujność — zarówno policjantów, jak i osób postronnych. W okresie zimowym nawet kilka minut spędzonych na mrozie może stanowić zagrożenie dla życia, dlatego każdy nietypowy widok na drodze warto traktować poważnie.
Służby apelują o ostrożność oraz zwracanie uwagi na osoby, które mogą potrzebować pomocy, zwłaszcza w czasie mrozów. Szybka reakcja może uratować czyjeś zdrowie lub życie.
Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Pucku




