Mieszkaniec powiatu chojnickiego chciał zarezerwować domek letniskowy na wakacyjny wyjazd, ale zamiast odpoczynku stracił pieniądze. Po znalezieniu oferty w internecie przelał 2030 złotych za trzy doby pobytu, jednak po wpłacie kontakt z rzekomym właścicielem nagle się urwał. Sprawą zajmują się policjanci z Chojnic.
Do oszustwa doszło podczas rezerwacji wakacyjnego pobytu. Mężczyzna z powiatu chojnickiego znalazł w sieci ofertę wynajmu domku letniskowego i zdecydował się opłacić trzy doby z góry.
Po wykonaniu przelewu w wysokości 2030 złotych wszystko wskazywało na to, że wyjazd jest już dopięty na ostatni guzik. Sytuacja szybko jednak się zmieniła, bo kontakt z osobą podającą się za właściciela obiektu nagle się urwał.
Zapłacił za pobyt, ale został bez pieniędzy i bez urlopu
Wkrótce okazało się, że strona z ogłoszeniem przestała działać. To oznaczało, że oferta najprawdopodobniej była oszustwem, a wpłacone pieniądze przepadły.
Sprawą zajmują się policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Chojnicach. Funkcjonariusze przypominają, że podczas planowania wakacyjnych wyjazdów trzeba zachować szczególną ostrożność, zwłaszcza gdy rezerwacja odbywa się przez internet.
Przed wpłatą pieniędzy warto dokładnie sprawdzić opinie o obiekcie na różnych portalach, zweryfikować adres i zdjęcia oraz upewnić się, że dane odbiorcy są wiarygodne. Nie należy też dać się namówić na szybką wpłatę poza portalem ogłoszeniowym ani klikać w podejrzane linki.
Ważne jest również zachowanie potwierdzeń płatności i całej korespondencji. Atrakcyjna cena nie powinna być jedynym kryterium wyboru, bo chwila ostrożności może uchronić przed utratą pieniędzy i zrujnowanym urlopem.
Źródło/Fot: Pomorska Policja




