Tragicznie zakończyły się poszukiwania 60-letniego mieszkańca Chojnej w gminie Sulęczyno, które trwały od grudnia. W środowy poranek służby otrzymały zgłoszenie o ciele unoszącym się w wodzie. Policja potwierdziła, że to zaginiony mężczyzna, którego od miesięcy szukano na terenie powiatu kartuskiego.
Od początku sprawa budziła duży niepokój zarówno wśród bliskich, jak i mieszkańców okolicy. W działania zaangażowani byli policjanci, strażacy oraz lokalna społeczność, a poszukiwania prowadzono na szeroką skalę.
Przez długi czas nie było przełomu, który pozwoliłby ustalić, co stało się z 60-latkiem. Ostatecznie w środę rano doszło do tragicznego finału całej sprawy.
Ciało odnaleziono rano w Chojnej
Po godzinie 7:00 oficer dyżurny kartuskiej policji otrzymał zgłoszenie o ciele unoszącym się w wodzie na terenie miejscowości Chojna w gminie Sulęczyno. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol. Funkcjonariusze potwierdzili tożsamość odnalezionej osoby. Był to zaginiony 60-letni mieszkaniec Chojnej, którego poszukiwania trwały od grudnia.
Śledczy wyjaśniają okoliczności śmierci
Jak wynika ze wstępnych ustaleń, w zdarzeniu nie brały udziału osoby trzecie. To jednak nie kończy działań śledczych. Pod nadzorem prokuratora prowadzone są czynności, które mają dokładnie wyjaśnić okoliczności śmierci mężczyzny. Na tym etapie służby analizują wszystkie okoliczności zdarzenia.
Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Kartuzach




