20-letni kierowca Alfy Romeo stracił prawo jazdy po tym, jak w obszarze zabudowanym pędził 103 km/h. Mężczyzna przekroczył dozwoloną prędkość o 53 km/h, za co został ukarany mandatem w wysokości 1500 zł i 13 punktami karnymi. Policjanci z pruszczańskiej drogówki zatrzymali mu również uprawnienia na trzy miesiące.
Do kontroli doszło na terenie gminy Suchy Dąb. Funkcjonariusze z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Pruszczu Gdańskim prowadzili działania z wykorzystaniem radiowozu wyposażonego w wideorejestrator wykroczeń.
Pomiar prędkości wykonano w obszarze zabudowanym, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h. Urządzenie wskazało, że kierujący Alfą Romeo jechał 103 km/h, czyli znacznie szybciej, niż pozwalają na to przepisy.
Jechał 103 km/h w terenie zabudowanym
Policjanci natychmiast podjęli kontrolę drogową i wylegitymowali kierującego. Okazało się, że za kierownicą siedział 20-letni mieszkaniec Gdańska.
Za przekroczenie prędkości o 53 km/h w obszarze zabudowanym mundurowi nałożyli na niego mandat w wysokości 1500 zł. Do jego konta dopisano także 13 punktów karnych.
Na tym jednak konsekwencje się nie zakończyły. Funkcjonariusze zatrzymali kierowcy prawo jazdy, a jego uprawnienia zostały zawieszone na 3 miesiące.
Policja przypomina o przepisach
Mundurowi podkreślają, że nie ma taryfy ulgowej dla osób, które lekceważą ograniczenia prędkości i stwarzają zagrożenie na drodze. Każdy kierowca łamiący przepisy musi liczyć się z mandatem, punktami karnymi i stanowczą reakcją policji.
Funkcjonariusze przypominają również o obowiązujących regulacjach, zgodnie z którymi prawo jazdy może zostać zatrzymane za przekroczenie dopuszczalnej prędkości o więcej niż 50 km/h nie tylko w terenie zabudowanym, ale także poza nim – na drogach jednojezdniowych dwukierunkowych.
To kolejny przypadek pokazujący, że nadmierna prędkość nadal pozostaje jednym z najpoważniejszych zagrożeń dla bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego. Policja apeluje o rozsądek i przestrzeganie przepisów.
Źródło/Fot: Pomorska Policja




