W Tczewie odnotowano dwa niemal identyczne przypadki oszustwa, w których przestępcy podszywali się pod pracowników banku i nakłonili pokrzywdzone kobiety do zaciągnięcia pożyczek. Następnie polecili im wpłacić pieniądze w bankomatach obsługujących kryptowaluty, co doprowadziło do utraty środków. Policja ostrzega przed nową metodą działania przestępców.
W minionym tygodniu do tczewskiej jednostki zgłosiły się dwie kobiety w wieku 42 i 45 lat, które padły ofiarą niemal identycznego schematu oszustwa. Osoba podająca się za pracownika banku informowała telefonicznie o rzekomym zagrożeniu środków lub podejrzanej transakcji. Wzbudzając presję i strach, nakłaniała do zaciągnięcia kredytu gotówkowego.
Kolejnym etapem było przekazanie pieniędzy poprzez bankomat umożliwiający wpłaty na konta powiązane z kryptowalutami. 45-latka straciła 19 000 zł, natomiast 42-latka – 1150 zł, wierząc, że to jedyny sposób na „zabezpieczenie” ich oszczędności. Oszuści stanowczo zabraniali informowania kogokolwiek o całej sytuacji, co stanowi jeden z głównych sygnałów ostrzegawczych.
Policja ostrzega i przypomina podstawowe zasady bezpieczeństwa
Funkcjonariusze podkreślają, że prawdziwy pracownik banku nigdy nie poprosi o zaciągnięcie kredytu ani o przekazywanie pieniędzy przez bankomat, szczególnie na konta związane z kryptowalutami. W przypadku podobnych telefonów należy jak najszybciej się rozłączyć i samodzielnie zadzwonić na oficjalny numer banku w celu weryfikacji informacji.
Warto również skonsultować taką sytuację z kimś bliskim. Oszuści działają pod presją czasu, licząc na strach i pośpiech ofiary. Chwila rozmowy z rodziną lub znajomym może uchronić przed utratą oszczędności.
Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Tczewie




