72-letnia mieszkanka powiatu nowodworskiego straciła blisko 140 tysięcy złotych po tym, jak przez kilka miesięcy była oszukiwana przez mężczyznę poznanego w internecie. Sprawca podawał się za włoskiego marynarza i pod pretekstem awarii statku wyłudził od seniorki ogromną sumę pieniędzy. Policja ostrzega, że podobne oszustwa w sieci wciąż zbierają swoje żniwo.
Internetowa znajomość rozpoczęła się na jednym z portali społecznościowych. Z czasem mężczyzna coraz bardziej zbliżał się do kobiety, budując relację opartą na zaufaniu i wzajemnych rozmowach.
Kontakt trwał przez kilka miesięcy – od lutego do kwietnia 2026 roku. W tym czasie oszust konsekwentnie kreował wiarygodny wizerunek i przygotowywał grunt pod wyłudzenie pieniędzy.
Podawał się za włoskiego marynarza i wyłudził fortunę
Jak ustalili policjanci, sprawca przedstawił się jako włoski marynarz, który przewozi kontenery do Sydney. W pewnym momencie poinformował 72-latkę, że podczas rejsu doszło do awarii statku i potrzebuje pilnej pomocy finansowej.
Kobieta uwierzyła w tę historię. Przekonana, że pomaga znajomemu w trudnej sytuacji, wielokrotnie wysyłała gotówkę pocztą.
Łącznie seniorka straciła blisko 140 tysięcy złotych. To kolejny przypadek, który pokazuje, jak niebezpieczne mogą być znajomości zawierane przez internet, zwłaszcza gdy rozmówca szybko próbuje wzbudzić silne emocje i zaufanie.
Policja apeluje o ostrożność
Funkcjonariusze przypominają, że oszuści bardzo często wykorzystują socjotechnikę, manipulację emocjami i fałszywe historie życiowe. Ich celem jest zdobycie zaufania ofiary, a następnie nakłonienie jej do przekazania pieniędzy.
W przypadku internetowych znajomości, w których pojawia się prośba o wsparcie finansowe, należy zachować szczególną ostrożność. Warto skonsultować taką sytuację z rodziną, bliskimi albo bezpośrednio z Policją, zanim podejmie się jakiekolwiek decyzje.
Tego typu przestępcy często działają według podobnego schematu. Najpierw budują więź, potem przedstawiają dramatyczną historię i wywierają presję czasu, by ofiara nie miała przestrzeni na chłodną ocenę sytuacji.
Źródło/Fot: Pomorska Policja




