Tuż przed świętami w Gdyni doszło do tragicznego wypadku, w którym zginął 42-letni motocyklista z powiatu puckiego. Sprawca uciekł z miejsca zdarzenia i przez kolejne tygodnie ukrywał się przed organami ścigania. Dzięki intensywnej pracy policjantów z Gdyni został odnaleziony i zatrzymany w połowie stycznia.
Tragiczne wydarzenia rozegrały się 19 grudnia 2025 roku nad ranem na ul. Czernickiego. Kierowca samochodu osobowego, który według ustaleń nie dostosował prędkości do warunków drogowych, uderzył w prawidłowo jadącego motocyklistę, po czym uciekł, pozostawiając poszkodowanego bez pomocy. Ranny 42-latek trafił do szpitala, gdzie mimo starań lekarzy zmarł 31 grudnia.
Zatrzymanie po kilkutygodniowych poszukiwaniach
Kryminalni z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni prowadzili intensywne działania, aby ustalić miejsce pobytu sprawcy. Okazało się, że nastolatek stale zmieniał lokalizacje, próbując uniknąć odpowiedzialności. Ostatecznie 14 stycznia 2026 roku funkcjonariusze odnaleźli go w domu jego matki, gdzie ukrywał się pod kołdrą w pokoju dziecięcym.
Zatrzymanym okazał się 19-letni mieszkaniec Gdyni, wcześniej znany policji. Po przewiezieniu do jednostki usłyszał zarzuty, w tym spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, nieudzielenia pomocy ofierze oraz ucieczki z miejsca zdarzenia. Grozi mu kara nawet do 20 lat pozbawienia wolności.
Prokurator skierował do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanego, na co Sąd Rejonowy w Gdyni wyraził zgodę. Młody mężczyzna spędzi najbliższe trzy miesiące w areszcie, oczekując na dalsze decyzje wymiaru sprawiedliwości.
Źródło: Komenda Miejska Policji w Gdyni




