Ponad 2,7 promila alkoholu miał w organizmie 53-letni mieszkaniec powiatu puckiego, którego zatrzymali policjanci z Pucka. Mężczyzna kierował osobową skodą, a jego styl jazdy wcześniej zaniepokoił osobę zgłaszającą sprawę służbom. Mundurowi podkreślają, że szybka reakcja mogła zapobiec tragedii na drodze.
Do zdarzenia doszło w sobotę, 19 lipca, około godziny 13.40. Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Pucku otrzymał zgłoszenie dotyczące kierowcy skody, którego sposób jazdy wskazywał, że może być pod wpływem alkoholu. Funkcjonariusze natychmiast ruszyli na miejsce i zatrzymali wskazany pojazd do kontroli.
Już podczas rozmowy z 53-latkiem policjanci wyczuli od niego zapach alkoholu. Przeprowadzone badanie alkomatem nie pozostawiło wątpliwości – wynik wyniósł 1,31 mg/l, co odpowiada ponad 2,7 promila alkoholu we krwi. Badanie na obecność środków odurzających dało wynik negatywny.
Stracił prawo jazdy, auto zostało zabezpieczone
Mężczyzna został zatrzymany, a policjanci wykonali wszystkie niezbędne czynności procesowe. Funkcjonariusze elektronicznie zatrzymali jego prawo jazdy oraz zabezpieczyli pojazd.
Za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. Do tego dochodzi wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów, wysoka grzywna, a w przypadkach przewidzianych przepisami również przepadek pojazdu lub jego równowartości.
Jeden telefon mógł zapobiec tragedii
Policja po raz kolejny apeluje o odpowiedzialność i przypomina, że nawet niewielka ilość alkoholu wpływa na koncentrację, wydłuża czas reakcji i zwiększa ryzyko poważnego wypadku. W tym przypadku bardzo ważna okazała się czujność osoby, która zauważyła niepokojący styl jazdy i postanowiła zawiadomić służby.
To kolejny przykład, że jeden telefon może uratować czyjeś życie. Mundurowi apelują, by reagować zawsze wtedy, gdy istnieje podejrzenie, że za kierownicą siedzi pijany kierowca.
Źródło/Fot: Komenda Powiatowa Policji w Pucku




