Rodzinna tragedia w Ustce wstrząsnęła mieszkańcami regionu. W jednym z mieszkań przy ul. Bałtyckiej doszło do brutalnego ataku nożownika, w wyniku którego zginęła czteroletnia dziewczynka, a kilka osób zostało ciężko rannych. Według wstępnych ustaleń odpowiedzialny za dramat ma być ojciec dziecka, Piotr K., który zabarykadował się w mieszkaniu, zmuszając służby do siłowego wejścia.
Atak doprowadził do poważnych obrażeń u pięciu osób, w tym dwojga dzieci. Stan dwóch kobiet określany jest jako ciężki.
Atak nożownika w Ustce – dramat w mieszkaniu przy ul. Bałtyckiej
Według wstępnych ustaleń Piotr K. zaatakował nożem 5 osób, w tym swoją żonę oraz teściową, a także śmiertelnie ranił czteroletnią córkę, której nie udało się uratować mimo długotrwałej reanimacji. Dziewczynka miała ranę kłutą klatki piersiowej.
W chwili ataku z mieszkania zdołał uciec chłopiec wraz z dziadkiem, co prawdopodobnie uratowało im życie. Łącznie obrażeń doznało pięć osób, a dwie kobiety walczą o życie w szpitalu.
Nieoficjalnie pojawiły się informacje, że Piotr K. miał być funkcjonariuszem Służby Ochrony Państwa i przebywał w Ustce z rodziną na feriach, jednak służby nie potwierdziły tych doniesień. Mężczyzna został zatrzymany, a policja i prokuratura prowadzą intensywne czynności, aby ustalić motywy jego działania.
Przyczyny ataku na razie pozostają nieznane.
Aktualizacja 28.01: Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Słupsku doprowadzili do prokuratury 44-letniego mężczyznę zatrzymanego w związku ze zdarzeniami, do których w poniedziałek wieczorem doszło w Ustce.
Źródło: Aktualny Spotted Słupsk / Radio Gdańsk / Komenda Miejska Policji w Słupsku




