Na ul. Dworcowej w Bytowie policjanci natrafili na przewrócony znak, betonowy śmietnik i porozrzucane elementy samochodu, co wskazywało na świeże uszkodzenia i ucieczkę sprawcy. Chwilę później zauważyli uszkodzony pojazd, a w nim mężczyznę, który na widok radiowozu próbował przesiąść się z miejsca kierowcy i ukryć za fotelami. Badanie trzeźwości wykazało u niego ponad 2,5 promila alkoholu.
Patrol przejeżdżający ulicą Dworcową zwrócił uwagę na wyraźne ślady kolizji. Na jezdni leżały plastikowe i szklane elementy auta, a obok znajdował się przewrócony znak oraz betonowy śmietnik. Funkcjonariusze podejrzewali, że kierowca uszkodził infrastrukturę i uciekł z miejsca zdarzenia.
Po chwili mundurowi dostrzegli niedaleko uszkodzony samochód. W środku siedział mężczyzna, który na widok radiowozu zaczął nerwowo przesiadać się zza kierownicy na fotel pasażera. Dodatkowo nieporadnie próbował zasłonić się i zniknąć za fotelami, jakby liczył na to, że nikt go nie zauważy.
Ponad 2,5 promila i brak uprawnień
Kiedy policjanci podjęli interwencję, mężczyzna nie potrafił sensownie wyjaśnić, co robi na miejscu. W kieszeni miał kluczyki do auta, a jego stan wskazywał na silne upojenie alkoholowe. Badanie potwierdziło, że był zupełnie nietrzeźwy – miał ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie.
Zatrzymany to 30-letni obywatel Mołdawii. Jak informuje policja, wkrótce usłyszy zarzuty dotyczące kierowania w stanie nietrzeźwości, spowodowania zagrożenia w ruchu oraz jazdy bez uprawnień. Za takie czyny grożą mu poważne konsekwencje – nawet do 3 lat więzienia.
Źródło/Fot: Komenda Powiatowa Policji w Bytowie




